Nie idź za mną #0. Rozpędówka.

Pamiętacie tę serię zdjęć? Na pewno nie. Dzisiejszymi czasy content żyje szybko i umiera młodo. A szkoda, fajne to były foty. Pomysł był prosty – dziewczyna prowadzi swojego chłopaka fotografa za rękę po różnych lokacjach. Wykonanie mistrzowskie – doskonałe technicznie, perfekcyjnie skomponowane i dopracowane kadry. W dodatku i lokalizacje był na tych zdjęciach jak ze snu, basen na szczycie wieżowca, plaża zalana słońcem, itd.

Ale i tak grand prix kosiła ta dziewczyna. Włosy – warkocz pleciony z nutą zefirka, okulary słonecznie modne, zawadiackie piegi i dziarska mina. Skóra – płynne złoto. Każdy, chociaż cwierćinteligętny facet skoczyłby za nią niczym łosoś do wodopoju. No ale ja nie o niej tylko o fotach. Jak już pisałem, ujęcia stylówa. Didżitalfakinnomadnindża. Aż chciałoby się samemu pierdolnąć biletem do Bieszczad i ruszyć w światowy lajfstajl. Z pieguską pod rękę.

Ale są na ziemi takie miejsca i zakamarki, do których nie dałbym zaciągnąć się nawet mojej najbardziej cycatej z fanek. Nawet po zerosiedem z gwinta. Ta seria postów będzie właśnie o tych stronach świata.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Nie idź za mną #0. Rozpędówka.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s